wtorek, 20 stycznia 2015

Telephone – Dure Limite

Dawno nie pojawił się na moim blogu zespół z zagranicy, a chyba nigdy z Francji. Czas więc nadrobić zaległości. Dziś francuski zespół grający rocka Téléphone i jego wydana w 1982 roku płyta Dure limite.
Historia Téléphone zaczęła się 12 listopada 1976 w American Center w Paryżu gdzie odbył się koncert dwóch młodych muzyków Jean-Louis Auberta (gitara, wokal) i Richarda Kolinka (perkusja). Towarzyszyli im dwaj byli muzycy grupy Shakin 'Street: Louis Bertignac (gitara, wokal) i Corine Marienneau (bas, wokal). Zespół grający kompozycje Auberta oraz gwiazd brytyjskiego rocka takich jak The Who czy The Rolling Stones został przyjęty bardzo dobrze. Rok 1977 to błyskawiczny wzrost popularności zespołu. 26 marca tego, grupa dała darmowy koncert w métro République, w wyniku czego zablokowana została linia 11 metra w Paryżu. 7 czerwca tego samego roku korzystając z absencji Blondie , muzycy Téléphone zagrali w Olimpii przed amerykańską grupy Television. Występ został uznany za wielki sukces a w prasie pojawiły się entuzjastyczne recenzje. Już następnego dnia grupa nagrała swego pierwszego singla. Płytkę zespół wydał własnym sumptem w ilości 2000 egzemplarzy i sprzedawał przy wyjściu z koncertów przez grupę. W sierpniu 1977 roku Téléphone podpisał z wytwórnią Pathé-Marconi kontrakt na trzy albumy . Pierwszy album zespołu ukazał się jeszcze w tym samym roku i nosił tytuł Téléphone. Kariera zespołu zaczęła nabierać tempa. W zestawieniu najlepiej sprzedawanych płyt we Francji album Téléphone znalazł się na drugim miejscu. Grupa wyruszyła na swoją pierwszą francuską trasę koncertową oczywiście zakończoną sukcesem. W tym czasie Téléphone stał się dla francuskich fanów wcieleniem francuskiej muzyki rockowej. Drugi album zespołu Crache ton venin ukazał się 2 kwietnia 1979. Nagrany został w ciągu zaledwie piętnastu dni w Red Bus Studios w Londynie, i znów drugie miejsce rankingu sprzedanych płyt we Francji. Grupa z repertuarem z tej płyty wiosną 1979 roku dała około sześćdziesięciu koncertów. 13 czerwca 1980 światło dzienne ujrzał się film dokumentalny Téléphone Public zrealizowany przez Jean-Marie Perier . Pokazuje on zespół na koncercie w Pałacu Sportu w Paryżu w czerwcu 1979 roku. Fragmenty koncertu przeplatane są wywiadami z członkami grupy. W październiku 1980 roku ukazała się trzecia studyjna płyta zespołu Au cœur de la nuit. Tym razem płytka dotarła do trzeciego miejsca najlepiej sprzedawanych płyt. Rok 1981 to przede wszystkim duża trasa koncertowa po Francji, udział w wielkim koncercie zorganizowanym z okazji zwycięstwa François Mitterranda w wyborach prezydenckich (muzycy Téléphone nigdy nie ukrywali swych sympatii politycznych) oraz wspólne koncerty z Iggy Popem w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Pierwsze trzy albumy zespołu wdała wytwórnia Pathé-Marconi. Pod koniec 1981 roku przyszedł czas na zmianę. Téléphone podpisała umowę z Virgin. Szef tej wytwórni, Richard Branson, zamierzał uczynić z zespołu grupę wymiarze międzynarodowym,w rzeczywistości pomimo pewnej ilości występów zagranicznych Téléphone pozostał rozpoznawalny głównie we Francji. Pierwszym efektem współpracy z nową wytwórnią był wydany w 1982 roku album Dure limite. Płytka została nagrana w Toronto a jej realizacją zajął się Bob Ezrin , który wcześniej pracował z takimi artystami, jak Alice Cooper , Lou Reed , Pink Floyd czy Peter Gabriel. Silna promocja płyty sprawiła, że stała się ona największym komercyjnym sukcesem w historii zespołu. W końcu album Téléphone osiągnął szczyt w rankingu sprzedaży płyt we Francji. W dwa lata sprzedano ponad 700 000 egzemplarzy tego albumu. Był to jednak szczyt popularności zespołu. W tym czasie we Francji zaczynała się na rynku muzycznym coraz większa konkurencja powstały takie zespoły jak Noir Désir czy Indochine przebojem wdzierające się na ten muzyczny rynek. W czerwcu 1982 roku muzycy Téléphone (jak sami mówili) spełnili jedno ze swych marzeń zagrali przed osiemdziesięciotysięczną publicznością na hipodromie d'Auteuil jako support samych Rolling Stones. Wypełniając warunki umowy z Virgin zespół wiele koncertował zarówno we Francji jak i za granicą w takich krajach jak Włochy, Niemcy, Grecja czy USA. W 1984 u muzyków Téléphone widać było wyraźne oznaki zmęczenia. Nowa konkurencja, naciski wytwórni ciągłe podróże i brak sukcesów szczególnie w USA niekorzystnie wpłynęły na atmosferę w zespole. Ten brak harmonii słychać na ostatniej nagranej w studio płycie zespołu – wydanym w 1984 roku albumie Un autre monde. Realizatorem płyty był Glyn Johns , który pracował między innymi z takimi artystami jak The Beatles, Steve Miller Band, Led Zeppelin, The Rolling Stones, The Who, Eric Clapton czy The Clash. Na tej płytce Téléphone zabrzmiał inaczej niż na poprzednich. Brzmienie było nowcześniejsze więcej też było słychać syntezatorów. Mimo tych różnic być może siła rozpędu, Un autre monde znalazł się na drugim miejscu najlepiej sprzedawanych płyt we Francji, sprzedało się ponad sześćset tysięcy egzemplarzy tego albumu. Na początku 1986 roku zespół ponownie wszedł do studia by nagrać kolejny album, nic jednak z tego nie wyszło – atmosfera między muzykami w nie sprzyjała wspólnej pracy twórczej. Członkowie zespołu zaczęli się angażować w inne projekty. Pod koniec marca 1986 roku muzycy postanowili zawiesić działalność na dwanaście miesięcy, nie zgodziła się na to jednak wytwórnia. Atmosfera w zespole stawała się coraz gęstsza i w końcu pod koniec kwietnia 1986 roku przestała istnieć jedna z najważniejszych francuskich grup rockowych Téléphone. Już po rozwiązaniu zespołu ukazał się pierwszy koncertowy album zespołu Téléphone Le Live. Później na rynek trafiały jeszcze kompilacyjne płyty zespołu oraz wydany w 2000 roku zawierający nagrania z 1981 roku album Paris '81. Jednak pomimo podejmowanych kilkakrotnie prób reaktywacji Téléphone rok 1986 był jak na razie ostatnim rokiem istnienia grupy. W trakcie swej dziesięcioletniej kariery grupa dała ponad 470 koncertów i wydała pięć albumów studyjnych. Téléphone był jednym z niewielu francuskich zespołów rockowych uznanych za granicą, ale trzeba też przyznać, że na to uznanie zasłuży.

Dyskografia:

Albumy studyjne
  • Téléphone (1977)
  • Crache ton venin (1979)
  • Au cœur de la nuit (1980)
  • Dure Limite (1982)
  • Un autre monde (1984)
Albumy koncertowe
  • Téléphone Le Live (1986)
  • Paris '81 (2000)
Kompilacje
  • Le meilleur de Téléphone (1984)
  • Rappel 1 (1991)
  • Rappel 2 (1993)
  • L'intégrale (1993)
  • La Totale (1994)
  • 20e anniversaire (1996)
  • Best of (1997)
  • Intégrale Studio (2003)
  • Platinum Collection (2004)
  • Illimité (2006)

Czas na kilka słów o samej płycie. Dure Limite to największy sukces komercyjny Téléphone i jest to nie tylko zasługa dużych środków jakie w promocję tego wydawnictwa zaangażowała wytwórnia Virgin, ale przede wszystkim muzyki z tej płyty. Na początek w słuchacza uderza dynamiczny rockowy kawałek, tytułowy Dure Limite, a tuż za nim - przebojowy z elementami melodyjnego punka Ça (C'est Vraiment Toi). Kolejny utwór to spokojna, świetnie brzmiąca kompozycja, z ciekawią gitarą Jour Contre Jour. Po chwili uspokojenia znów brzmi dymaniczny rock ze świetną gitarą i perkusją jeden z lepszych na płycie utworze Ex-Robin des Bois. Pierwszą stronę płyty kończy istna perełka Le Chat klimatyczny utwór rozpoczynający się rytmicznym basem, całość rewelacyjnie okraszona jakimiś dęciakami. Drugą stronę płyty rozpoczyna Serrez dynamiczny rozpoczynający się wręcz metalowo utwór z ostrą gitarą i pulsująca sekcją rytmiczną. Noga sama wystukuje rytm – rewelacja. Drugi utwór na drugiej stronie to odrobina spokoju – bardzo dobrego rockowego spokoju nosząca tytuł Le Temps w tym kawalku warto zwrócić uwagę na poczynania gitarzysty. Kolejny utwór to jeden z większych przebojów grupy Cendrillon niestety to tylko przebój taki pop zmieszany z country – brakuje w tym kawałku rockowego pazura, ale cóż listy przebojów rządzą się swymi prawami. Następny kawałek to zaczynający się dosyć ostrym riffem Juste un Autre Genre niestety dalej te muzycy spuszczają trochę z dobrego rockowego tonu. Całość kończy całkiem niezły spokojny utwór Ce Soir Est Ce Soir. Płytka z różnorodnym materiałem, różnorodnym poziomem utworów, no i ten język brzmi trochę dziwnie – ale to chyba kwestia przyzwyczajenia. Podsumowując - każdy powinien jej posłuchać chociaż raz – a potem sam niech zdecyduje czy chce do niej wrócić. Ja czasami wracam.
Dure Limite

Virgin ‎– 201915
Rok wydania 1982

Strona A
  1. Dure Limite
  2. Ca (C'Est Vraiment Toi)
  3. Jour Contre Jour
  4. Ex-Robin Des Bois
  5. Le Chat
Strona B
  1. Serrez
  2. Le Temps
  3. Cendrillon
  4. Juste Un Autre Genre
  5. Ce Soir Est Ce Soir


wtorek, 6 stycznia 2015

KSU - Pod Prąd

Dziś kolej na legendę polskiej sceny punkrockowej pochodzący z Ustrzyk zespół KSU i debiutancką płytę zespołu Pod prąd.
Zespół powstał w 1977 roku. Ojcami (choć w wypadku nastolatków słowo ojciec niezbyt pasuje) założycielami byli:
  • Bogdan „Bohun” Augustyn (wokal, saksofon)
  • Eugeniusz „Siczka” Olejarczyk (gitara).
  • Wojciech „Ptyś” Bodurkiewicz (klawisze)
  • Waldemar „Burek” Kuzianik|(perkusja)
  • Leszek „Plaster” Tomkow (bas)
Początki grupy to przede wszystkim granie utworów znanych zagranicznych zespołów, bo któż wtedy nie fascynował się twórczością takich gigantów jak Black Sabbath, Deep Purple czy Led Zeppelin. Muzycy KSU w tym czasie robili otwarte próby, na które przychodziło wiele osób, pili piwo i słuchali. Podobno pierwszy koncert jaki dało KSU odbył się w jednym z okolicznych zakładów (jak w jednym z wywiadów wspominał Siczka) a publiczność stanowili pracujący tam więźniowie zakładu karnego w Moczarach. W tym samym 1977 roku zespół Kuźniak opuścił, a jego miejsce za bębnami zajął Mirosław Wesołkin. Wkrótce jednak i on opuścił grupę, a na jego miejscu pojawił się Bogdan „Tuptuś” Tutak. W roku 1978 muzyka zespołu zaczęła się zbliżać do klimatów punkrockowych. Wtedy też kapela przyjęła nazwę KSU, pochodzącą od tablic rejestracyjnych pojazdów wydawanych w dawnym województwie krośnieńskim (w Ustrzykach Dolnych wydawane były tablice z literami KSU) Fascynacja muzyków punkrockiem spowodowała to, że odważyli się w tym czasie napisać list do Radia Wolna Europa (w tamtych czasach to był naprawdę akt odwagi) z prośbą o emisję zagranicznej muzyki takich kapel jak Sex Pistols czy The Damned. Jakiś czas potem Radio Wolna Europa nadało kilka audycji dedykowanych słuchaczom z Bieszczad. W roku 1980 KSU (podobno dzięki znajomości z Kazikiem) pojawiło się na ogólnopolskim festiwalu zespołów rockowych Nowej Fali w Kołobrzegu. Sukces jaki odniósł zespół zaskoczył samych muzyków. Zespół otrzymał kilka ofert od wydawnictw nagraniowych z RFN, jednak propozycje te muzycy odrzucili koncentrując się na koncertach. Niestety lata osiemdziesiąte to również częste zmiany personalne nie zawsze zależne od muzyków. Po powrocie z festiwalu w Kołobrzegu Bogdan „Tuptuś” Tutak otrzymał wezwanie do wojska. KSU do 1982 roku zawiesiło swą działalność. W tym roku Bogdan odbębniwszy swoje w armii powrócił do zespołu. Jednak w tym czasie KSU opuścili Wojciech „Ptyś” Bodurkiewicz oraz Leszek „Plaster” Tomkow. Miejsce tego drugiego zajął Adam „Dżordż” Michno. W czteroosobowym składzie muzycy zaczynają grać koncerty. Jednak to nadal nie koniec nieszczęść jakie spotykają zespół. W roku 1983 armia upomniała się o Siczkę, i znów kicha. Ale jak mówi stare przysłowie, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło – pobyt muzyka w wojsku zaowocował powstaniem takich kawałków jak 1944, Po drugiej stronie drzwi, Skazany na 716 dni czy Umarłe drzewa. Siczka przygodę z armią zakończył w 1985 roku i zespół kontynuował swoją działalność w trzyosobowym składzie (Eugeniusz „Siczka” Olejarczyk (wokal i gitara) Adam „Dżordż” Michno (bas), Bogdan „Tuptuś” Tutak (perkusja). W 1988 roku grupa nagrał swój debiutancki album Pod prąd. Po ukazaniu się tej płyty grupa wiele koncertowała. KSU można było usłyszeć w 1989 roku między innymi na festiwalu w Opolu, no i przede wszystkim w Jarocinie. Drugi album KSU ukazał się w 1990 roku i nosił tytuł Ustrzyki. Kariera zespołu nabierała tempa, firma A.I.A. Przygotowała promocję. Niestety muzycy KSU wykazali się w tym momencie brakiem profesjonalizmu, gdy przyszedł czas na rejestrację teledysku, na planie pojawił się tylko Adam „Dżordż” Michno, pozostali Panowie balowali gdzieś w Polsce. W 1991 roku z zespołem rozstał się Adam „Dżordż” Michno jego miejsce zajął Bartek „QQŚ” Kądziołka. Menadżerem zespołu został Krzysztof Rożeja i nie był to najlepszy wybór według członków zespołu to przez niego KSU popadło w długi i ruinę. W ogóle początek lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku to nie był dobry okres dla KSU. Z tego okresu warto jedynie wspomnieć o płytach zespołu Moje Bieszczady (wydanej w 1993 roku), Na 15 lecie! (wydanej w 1994 roku) oraz Bez prądu (wydanej w 1995 roku). Dwie ostatnie zawierały nowe aranżacje starszych nagrań grupy. To że KSU nie popadło w niepamięć do duża zasługa Martyny Jakubowicz, która załatwiła zespołowi udział w kilku znaczących imprezach, między innymi w 1992 roku w Jarocinie. W 1997 roku Olejarczyk rozpoczął realizację materiału na nowa płytę Ludzie bez twarzy, jednak album ten ujrzał światło dzienne dopiero 2002 roku. Podobno pracę zawieszono z powodu powodzi, potem w 1999 roku sformował się nowy skład zespołu: Eugeniusz „Siczka” Olejarczyk (wokal i gitara), Zygmunt „Zyga” Waśko (gitara), Paweł „Kojak” Gawlik (bas) oraz Leszek „Dziaro” Dziarek (perkusja). W między czasie został też wydany album 21 (zawierający utworów na dwudziestojednolecie KSU) Warto również wspomnieć że w 1999 powstał fabularyzowany mini-dokument o KSU Śmierć bohaterom zrealizowany na zlecenie TVP Rzeszów. Zawierał on wypowiedzi Siczki, oraz fragmenty utworów z płyt 21, Ustrzyki i Na 15-lecie. W 2001 roku z zespołem z powodów finansowych rozstał się Zygmunt Waśko na kilka miesięcy zastąpił go Damian „Cewka” Hombek , szybko jednak zastąpiony przez Jakuba „Kubę” Ziembę. W 2002 roku ukazała się płyta zespołu Ludzie bez twarzy. Pod koniec tego roku zespół opuścił Paweł Gawlik, a na jego miejscu pojawił się Marcin Nowak. Rok 2003 to kolejne zmiany personalne w zespole. Ze starego składu pozostał tylko Siczka. Nowi muzycy to Grzegorz „Gekon” (gitara), Rafał „Sysy” Grela (perkusja), Paweł „Prezo” Tylko (bas). Kolejne wydawnictwo grupy to rok 2004 kiedy to ukazał minialbum Kto Cię obroni Polsko... zapowiadający wydany rok później album Nasze słowa. W tym też roku w składzie zespołu nastąpiły kolejne zmiany nowym gitarzystą został Jarosław „Jasiu” Kidawa, a za bębnami zasiadł Sebastian Mnich. W 2006 roku zwolennicy KSU mogli kupić płytę DVD z zapisem występu grupy podczas Przystanku Woodstock Przystanek Woodstock 2005 (live). Oraz obserwować kolejne zmiany personalne w zespole pojawił się nowy basista Erik „Tuna” Bobella. W roku 2007 Jerzy Jeras nakręcił film dokumentalny o zespole KSU – legenda Bieszczad, legenda rocka. Jest to też czas powrotów. W KSU ponownie można zobaczyć Leszka „Dziaro” Dziarka oraz Pawła „Kojaka” Gawlika. Rok 2008 to trzydzieści lat istnienia KSU z tej okazji wydany został album XXX-lecie, Akustycznie zawierające starsze nagrania zespołu w nowej rockowo folkowej aranżacji. Gościnnie na tej płycie wystąpili Andrzej Grabowski i Małgorzata Ostrowska. Pojawił się również zrealizowany przez Roberta Bombałę kolejny film o zespole Idź pod prąd. Ostatnie dwie płyty KSU to wydany w 2011 roku koncertowy album Koncert w Radiu Gdańsk 09.04.2011. Oraz najnowszy Dwa Narody który ukazał się pod koniec 2014 roku. Przez zespół przewinęło się chyba koło trzydziestu muzyków. Jedynym członkiem zespołu który gra w nim od jego założenia jest Eugeniusz „Siczka” Olejarczyk. Obecny skład KSU to:
  • Eugeniusz „Siczka” Olejarczyk (wokal, gitara)
  • Leszek „Dziaro” Dziarek (perkusja, programowanie chórki)
  • Piotr „Lego” Leszega (gitara, klawisze)
  • Łukasz „Luc” Zawada (bas)

Zespół podczas swojej ponad trzydziestoletniej działalności wydał dziesięć płyt. Ukazało się również ponad trzydzieści pirackich i bootlegowych wydawnictw – głównie z materiałami koncertowymi. Zespół początkowo (nie licząc kresu gdy grał covery Black Sabbath, Deep Purple, Led Zeppelin) wykonywał typową muzykę punkrockową grając rytmicznego punkrocka, z czasem jednak styl grupy skierował się w stronę rocka, a nawet folk rocka. Moim zdaniem szkoda najbardziej lubię punkowe oblicze KSU, a jeśli chodzi o utwory z ostatniej płyty którymi zachwyca się kilku redaktorów z radiowej trójki to – sorry ale moim zdaniem nie ma czym.

Dyskografia:

Albumy
  • Pod prąd (1988)
  • Ustrzyki (1990)
  • Moje Bieszczady (1993)
  • Na 15 lecie! (1994)
  • Bez prądu (1995)
  • 21 (utworów na 21-lecie KSU) (1999)
  • Ludzie bez twarzy (2002)
  • Nasze słowa (2005)
  • XXX-lecie, Akustycznie (2008)
  • Dwa narody (2014)
Minialbumy
  • Kto Cię obroni Polsko... (2004)
  • DVD
  • Przystanek Woodstock 2005 (2006)

Teraz jeszcze kilka słów czymś o czym pisząc o Siczce i jego załodze nie sposób nie napisać. Mowa oczywiście o Wolnej Republice Bieszczad. Była to nieformalna organizacja która w swym najlepszym okresie liczyła około czterdziestu osób muzyków KSU i ich sympatyków. Członkowie WRB atakowali przyjeżdżających w Bieszczady harcerzy, którzy pojawili się tu w ramach operacji „Bieszczady 40”. Zarzucali oni harcerzom niszczenie bieszczadzkiej przyrody i konformizm społeczny. Aktywiści WRB malowali na murach napisy o treściach antypaństwowych i proukraińskich. Członkowie organizacji nosili niebieskie opaski ze stylizowanymi na ukraińskiego tryzuba napisem WRB. Po półtora roku od powstania WRB organizacja stała się przedmiotem zainteresowania peerelowskich organów ścigania. Władze na początku utrzymywały, że wykryły tajną i wrogą socjalizmowi organizację. W grudniu 1979 r. ustrzyccy milicjanci i esbecy dostali wytyczne z komendy wojewódzkiej w Krośnie, by bliżej przyjrzeć się KSU i skupionym wokół zespołu sympatykom. Ostatecznie służbom PRL udało się rozpracować organizację poprzez pozyskanie dwóch agentów, którzy rozpracowali środowisko ustrzyckich punków i ideę Wolnej Republiki Bieszczad. Ze względu na legalizację NSZZ „Solidarność” w sierpniu 1980 roku i nadchodzącą odwilż polityczną władze zrezygnowały z represji wobec członków Wolnej Republiki Bieszczad. Kres działalności ruchu położył stan wojenny i powołanie jego członków do wojska w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych.

Najwyższy czas napisać o samej płycie. Na początek warto zwrócić uwagę, że na okładce nigdzie nie znajdzie się tytułu płyty, jednak większość używa tytułu pierwszego utworu Idź pod prąd. Jest to klasyczny album polskiego punk rocka i równocześnie moim zdaniem najlepsza płyta KSU. Zespól prezentuje tu melodyjne oblicze punk rocka czasem flirtując z rockowym a nawet hard rockowym brzmieniem (powszechnie znana jest miłość Siczki do muzyki Black Sabbath). Płytę rozpoczyna dynamiczny kawałek Pod prąd, po którym następują: fantastyczny 1944 efekt pobytu Siczki w wojsku oraz moim zdaniem najlepszy kawałek kawałek na płycie Liban z tekstem który moim zdaniem tyczy nie tylko Libanu ale wszelkich idiotycznych i bezsensownych konfliktów na świecie bez znaczenia w imię czego ludzie walczą. (Boże wtedy teksty były o czymś a teraz większość jest o niczym). Jeśli chodzi o te dwa utwory to uderzający jest fakt, że lata mijają, a ich teksty nie tracą na aktualności, wydaje się jakby pisane były wczoraj. Czwarty numer to emanujący punkową energią kawałek Dno po którym następują spokojniejsza w warstwie muzycznej Ewolucja i ponownie dynamiczny Wielki Koniec. Pierwszą stronę kończy dynamiczny ekosong Umarłe Drzewa. Drugą stronę płyty zaczynają dwa następujące po sobie utwory o jabolach. Jabolowe ofiary opisujący „uroki” spożywania tanich win oraz Jabol Pank największy hit i zarazem nieszczęście zespołu utożsamianego przez niektórych z tym kawałkiem. Kolejne dwa kawałki Po drugiej stronie drzwi oraz Nocą to punkowa energia w czystej postaci. Natomiast dwa ostatnie utwory to kompozycje w których nie sposób ukryć fascynacji członków zespołu klasyką hard-rocka, a szczególnie Black Sabbath. Martwy rok to ciężko brzmiący kawałek z wdzierającym się w pamięć riffem jakby wyjętym z twórczości mistrzów hard-rocka. Z kolei Na krawędzi snu uspokaja słuchacza swym bardziej rockowym niż punkowym brzmieniem. Ta płytka to po prostu jazda obowiązkowa dla każdego miłośnika dobrej rockowej muzyki nie tylko punk rocka

Pod Prąd

Pronit ‎– PLP 0096
Rok wydania 1988

Strona A
  1. Pod Prąd
  2. 1944
  3. Liban
  4. Dno
  5. Ewolucja
  6. Wielki Koniec
  7. Umarłe Drzewa
Strona B
  1. Jabolowe Ofiary
  2. Jabol Pank
  3. Po Drugiej Stronie Drzwi
  4. Nocą
  5. Martwy Rok
  6. Na Krawędzi Snu




piątek, 19 grudnia 2014

Aya RL - Aya RL (czerwona)

Dziś debiutancka płyta kapeli którą bardzo wielu słyszało, ale nie wielu poznało. Są takie utwory które ze względu na ich popularność ciążą wykonawcy szczególnie gdy, utwór taki nie do końca jest osadzony w rodzaju muzyki jaką gra zespół, lub jak w tym przypadku - gdy miał to być „muzyczny żarcik” (jak swego czasu gdzieś powiedział Igor Czerniawski). Mowa oczywiście piosence Skóra grupy Aya RL. Skóra spędziła trzydzieści dwa tygodnie na najważniejszej w tamtych czasach liście przebojów w Polsce - Liście Przebojów Programu Trzeciego, z czego cztery na pierwszym miejscu, i stała się znakiem rozpoznawczym (jakże mylnym) grupy. Utwór ten jednak nie znalazł się na debiutanckim albumie grupy o którym będzie mowa w tym tekście, bo po prostu do niej nie pasował.

Ale zacznijmy od początku. W 1983 roku na festiwalu w Jarocinie spotkali się przebywający od 1982 roku w Polsce Rosjanin Igor Czerniawski oraz Paweł Kukiz i Jarek Lach (wtedy muzycy grupy Hak (zresztą laureata z tej edycji festiwalu) Do tej trójki dołączył na krótki czas klawiszowiec Robert Milewski. Na początku zespół nosił nazwę Aya Red Love. Pomysłodawcą i zarazem menedżerem Ayi był organizator festiwali w Jarocinie, Walter Chełstowski. W 1984 roku Igor, Paweł i Jarek już jako Aya RL pojawili się ponownie w Jarocinie gdzie zostali przyjęci bardzo dobrze. W tym samym roku tryumfy święci wcześniej wspomniana Skóra. Jak już wspomniałem sukces tego kawałka dał mylne wyobrażenie o twórczości grupy. W 1985 roku ukazała się pierwsza płyta zespołu zatytułowana po prostu Aya RL. Muzyka z tej płyty była sporym zaskoczeniem dla tych którzy znali zespół z utworu Skóra i oczekiwali podobnych klimatów. Na debiutanckim albumie zespołu znalazła się inna co wcale nie znaczy że gorsza muzyka, która zresztą spotkała się z przychylnym przyjęciem znacznej części krytyki i publiczności. O tym jak dobrze została przyjęta ta płyta niech świadczy fakt, że dwa pochodzące z niej utwory Unikaj zdjęć i Ulica miasta znalazły się na szczycie wspominanej już Liście Przebojów Programu Trzeciego. Być może częściowy wpływ na to miał sukces Skóry ale nie zmienia to tego, że były to przeboje (mimo tego że nie była to najłatwiejsza muzyka) Wkrótce po nagraniu pierwszej płyty Jarek Lach wyjechał do Stanów Zjednoczonych (tam nie mogła go dopaść armia). W działalności zespołu następuje przerwa. We wrześniu 1987 roku Aya RL w składzie Igor Czerniawski oraz Paweł Kukiz uzupełniona gitarzystą Adamem Romanowskim rozpoczęła pracę nad drugą płytą która ukazała się w 1989 roku ponownie pod tytułem Aya RL jednak tym razem w odróżnieniu od pierwszej czerwonej, okładka była koloru niebieskiego. Druga płyta zespołu zawierał już inną muzykę niż pierwsza, została też przyjęta przez fanów niezbyt entuzjastycznie i może dlatego na kolejny krążek trzeba było czekać aż pięć lat. W tym okresie współpracę z zespołem definitywnie zakończył Paweł Kukiz, odszedł też Adam Romanowski który postanowił na poważnie zająć się dziennikarstwem. Na miejsce Romanowskiego powrócił Jarek Lach. Aya z tria stała się duetem. W 1994 roku ukazała się trzecia płyta zespołu Nomadeus. Muzyka duetu kierowała się w stronę world music w znacznej mierze opierającej się na elektronicznym brzmieniu, którego Aya nigdy nie unikała. Z pierwszymi dwiema płytami grupy Nomadeus miał muzycznie niewiele wspólnego. Śpiew Kukiza zastąpiony zostaje etnicznymi wokalizami, muzyka stała się mocno zrytmizowana. Czwarta płyta zespołu ukazała się w 1996 roku i nosiła tytuł Calma. Stylistycznie nie odbiegała od Nomadeusa. Na płycie pojawił się głos Pawła Kukiza, nie był to jednak powrót tego muzyka do Ayi jego głos ze starych nagrań wykorzystano w remiksach starych utworów - Ameryki , Jazz oraz Wy to ja. Kukiz uczestniczył również w kręceniu promocyjnego teledysku do utworu Ameryka. Wydanie tej płyty poprzedziło ukazanie się maksisingla Ameryka z czterema wersjami utworu tytułowego. W 1998 roku na rynku pojawił się minialbum Wy to ja '98 poprzedzający wydaną w tym samym roku kolejną płytę zespołu Change in form. Jak to u Ayi muzyka z tej płyty różniła się od poprzednich – był mniej przystępna, skłaniała się ku elektronicznej awangardzie. Po tej płycie nastąpiła cisza. Aya od tej pory milczy.





Dyskografia

  • Aya RL (czerwona) (1985)
  • Aya RL (niebieska) (1989)
  • Nomadeus (1994)
  • Ameryka (1996 maksisingel)
  • Calma (1996)
  • Wy to ja '98 (1998 minialbum)
  • Change in Form (1998)



Teraz kilka słów o samej płycie . Debiutancki album grupy w momencie wydania zaskakiwał odmiennością. Muzyka z tej płyty jest przemyślaną mieszanką elektronicznego popu oraz zimnofalowego klimatu Album otwiera intrygujący jeden z najlepszych na płycie Księżycowy krok utwór który do dziś brzmi nowocześnie. Kolejny to utwór intrygująca Ściana z tekstem w formie litanii. Następny to Nie zostawię, a pierwszą stronę płyty kończy na pewno nie przebojowy ale pozostający w pamięci (chyba ze względu na niepokojący wokal Kukiza) Unikaj zdjęć. Drugą stronę otwiera początkowa spokojna a następnie niepokojąca, z drapieżnym tekstem i rewelacyjnie brzmiącymi klawiszami Ulica Miasta, moim zdaniem najlepszy kawałek na tej płycie. Kolejne dwa utwory to instrumentalna Polska oraz Wariant C z tekstem Roberta Gawlińskiego. Płytę kończą Pogo I i Pogo II dwa kawałki które wdzierają się w pamięć słuchacza by pozostać tam jak i cała płyta na długo a nawet na zawsze.





Aya RL (czerwona)

Tonpress ‎– SX-T 67

Rok wydania 1985



Strona 1

  1. Księżycowy Krok
  2. Nasza Ściana
  3. Czy To Oni?
  4. Unikaj Zdjęć

Strona 2

  1. Nie Zostawię
  2. Ulica Miasta
  3. Polska
  4. Wariant "C"
  5. Pogo I
  6. Pogo II

Muzyka - Aya RL z wyjątkiem utworu Polska autorstwa Igora Czerniawskiego

Teksty - Aya RL z wyjątkiem utworu Wariant C autorstwa Roberta Gawlińskiego




sobota, 6 grudnia 2014

Klaus Mitffoch – Klaus Mitffoch

Tym razem duża płyta. Właściwie nie wiem dlaczego o niej wcześniej nie pisałem. Może dla tego żę znam ją w zasadzie na pamięć. Słucham bardzo często i wydawała mi się płytą zbyt oczywistą. A może dlatego, że o tej płycie już wiele napisano i to przeważnie bardzo dobrze. Ale w końcu nadszedł czas grupy Klaus Mitffoch i jednego z najlepszych albumów wydanych w Polsce pod jakże oryginalnym tytułem Klaus Mitffoch.



Klaus Mitffoch powstał w 1979 roku.

Pierwszy skład tworzyli:

  • Lech Janerka (bas, wokal)
  • Krzysztof Pociecha (gitara)
  • Wiesław Mrozik (gitara)
  • Kazimierz Sycz (perkusja)

W 1980 roku Sycza za bębnami zastąpił Marek Puchała. W zasadzie do roku 1981 zespół nie miał stałej nazwy. Dopiero po dwóch latach działalności amatorskiej w czerwcu 1983 roku już jako Klaus Mitffoch wystartował w Ogólnopolskim Turnieju Młodych Talentów, gdzie zajął razem drugie miejsce z zespołem Azyl P. Nagrodą była sesja wynikiem której są dwa wydane w 1983 roku tonpresowskie single Ogniowe strzelby / Śmielej oraz Jezu jak się cieszę / O głowie. W ankiecie magazynu „Jazz Forum” Rock Top '83 zespół uznany został za największy talent roku, natomiast dziennikarze magazynu Non Stop (którego w tamtym czasie redaktorem naczelnym był nie kto inny tylko Wojciech Mann) za zespół roku 1983. Pomimo tego, ze Klaus Mitffoch wypracował swój własny styl, umiejętnie inspirując się zachodnią muzyką, a nie bezmyślnie kopiując ją czym zyskał sporą grupę fanów, pomimo, że utwór Jezu jak się cieszę znalazł się na szczycie Listy Przebojów Trójki (najważniejszego w tamtych czasach zestawienia), pomimo udziału w trasie koncertowej Spear Of Destiny, zespół nie zyskał przychylności mediów jednym z głównych powodów takiego stanu rzeczy była niemiecka nazwa (celowo pisana z błędem). Takie to były czasy. W 1984 roku Klaus Mitffoch nagrał swoją jedyną płytę długogrającą, która ukazała się rok później gdy zespół już nie istniał. Zespół rozpadł się w sierpniu 1984 roku. Lech Janerka rozpoczął karierę solową (współpracował nadal z Krzysztofem Pociechą). A pozostali muzycy wrócili na scenę w 1986 roku pod lekko zmodyfikowaną nazwą - Klaus Mit Foch. Taka to jest krótka historia tej niezwykłej grupy.



Dyskografia:



Albumy studyjne

  • Klaus Mitffoch (1985)

Albumy koncertowe

  • Live sierpień 1984 (dwie kasety)

Single

  • Ogniowe strzelby / Śmielej (1983)
  • Jezu jak się cieszę / O głowie (1983)
  • Siedzi / Tutaj wesoło (1984)





Czas na kilka słów o tej niezwykłej płycie. Klaus Mitffoch zaliczany jest do zespołów nowofalowych, jednak muzyka grupy nie daje się moim zdaniem jednoznacznie zaszufladkować. Utwory z tej płyty uderzają dużą dozą surrealizmu, wiele w nich punk rockowej energii wzbogaconej znacznie bogatszą aranżacją. Niesamowity efekt dają też nieźle zakręcone teksty autorstwa Lecha i Bożeny Janerków, wielu dopatrywało się w nich ukrytej krytyki władzy ówczesnej Polski. Lech i Bożena bawią się słowem czego nie robiła i nie robi do dziś większość autorów tekstów utworów rockowych (o popowych lepiej w ogóle nie wspominać) . Płytę rozpoczyna stanowiący przewrotne połączenie dźwięku i tekstu utwór Śpij aniele mój. W warstwie tekstowej przypomina on kołysankę zaś muzycznie nie pozwala nie tylko zasnąć ale i słuchać obojętnie – i tak jest jż do końca albumu. Ja osobiście najbardziej na tej płycie lubię (słowo „najbardziej” ma tu duże znaczenie bo uwielbiam całą płytę) kawałek Tutaj wesoło – muzycznie i tekstowo rewelacja, po prostu cały Lech Janerka. Cenię również przed wszystkim za klimat kończący płytę Strzeż się tych miejsc w którym posępna muzyka Lecha Janerki idealnie zgrała się idealnie z tekstem Bożeny. Reasumując, ten album powinie znaleźć się na półce każdego kto mieni się miłośnikiem polskiej muzyki rockowej, a kto go nie zna musi go po prostu posłuchać. To jedna z najważnieszych polskich płyt rockowych.

I na koniec jeszcze ciekawostka płyta ukazała się również na rynku hiszpańskim, wydana przez firmę Oihuka Doscos. Edycja hiszpańska od oryginalnej polskiej różniła się tylko lepszą jakością okładki oraz wkładką z tekstami (nie tłumaczonymi na hiszpański).





Klaus Mitffoch

Tonpress SX-T40

Rok wydania 1985



Strona Ta

  1. Śpij aniele mój (L. Janerka, W. Mrozik, K. Pociecha, M. Puchała)
  2. O głowie (K. Pociecha – L. Janerka)
  3. Wiązanka pieśni bojowych (L. Janerka – L. Janerka)
  4. Nie jestem z nikim (L. Janerka – B. Janerka)
  5. Klus Mitroh (L. Janerka – L. Janerka)
  6. Wiązanka cz.IV (L. Janerka, W. Mrozik, K. Pociecha, M. Puchała – B. Janerka)
  7. Jestem tu jestem tam (L. Janerka, K. Pociecha – B. Janerka)
  8. Muł pancerny (L. Janerka – B. Janerka)
  9. Powinność kurdupelka (L. Janerka – B. Janerka)
  10. Strzelby (L. Janerka, W. Mrozik, K. Pociecha, M. Puchała)

Strona Tamta

  1. Nad ranem śmierć się śmieje" (L. Janerka – L. Janerka)
  2. Tutaj wesoło" (L. Janerka – B. Janerka)
  3. Ewolucja, rewolucja i ja" (L. Janerka – L. Janerka)
  4. Dla twojej głowy komfort" (L. Janerka, W. Mrozik, K. Pociecha, M. Puchała – L. Janerka)
  5. Siedzi" (K. Pociecha – L. Janerka)
  6. Strzeż się tych miejsc" (L. Janerka – B. Janerka)


środa, 3 grudnia 2014

Madame

Kolejny tonpressowski singiel i kolejna polska kapela z kręgu nowej fali. Tym razem Madame i wydany w 1985 roku singiel zawierający kawałki Głupi numer i Może właśnie Sybilla
Oficjalnie Madame powstało w Sylwestra 1982 roku. W skład zespołu wchodzili:
  • Robert Gawliński (wokal)
  • Jacek "Perkoz" Perkowski (gitara)
  • Piotr "Józek" Jóźwiak (bas)
  • Krzysztof Dominik (perkusja).
W rzeczywistości Perkoz, Józek i Dominik grali razem już od pół roku. Brakowało im tylko wokalisty. No i pojawił się grający wcześniej w Gniewie i Nieustraszonych Zabójcach Wampirów Robert. Pod koniec 1983 roku miejsce Perkowskiego, który przeszedł do AzyluP, zajął Robert Sadowski. O tego momentu o obliczu (zresztą bardzo intrygującym) grupy decyduje dwóch Robertów Gawliński piszący bardzo ciekawe, uduchowione teksty i Sadowski komponujący niebanalną, mroczną muzykę. Początkowo Madame flirtowała z popem, jednak w miarę upływu czasu coraz bardziej kierowała się w stronę nowofalowych klimatów. Szczególnie po podjęciu współpracy z Walterem Chełstowski zaczęli grać muzykę inspirowaną twórczością takich kapel jak Joy Division. Współpraca z Chełstowskim dawała szansę na większą karierę, zajmował się on takimi kapelami jak Aya RL, Made In Poland, Siekiera, Variete czy Moskwa. Jak widać było to doborowe (przepraszam – bardzo doborowe) towarzystwo. W 1984 roku w Jarocinie zespół zagrał w dniu zatytułowanym Czy POP nas zje?, grając trochę starszych kawałków oraz trochę nowych. W grudniu tego samego roku Madame można było usłyszeć na łódzkim Rockowisku. W 1985 roku o Krzyśka Dominika upomniała się armia ludowa i kariera a przede wszystkim koncerty zespołu stanęły pod znakiem zapytania. Jednak po około dwóch tygodniach usilnych starań udało mu się wyskoczyć z kamaszy. Wkrótce podobna historia przydarzyła się Piotrkowi Jóźwiakowi jednak on musiał swoje odsłużyć i tak skończyła się jego współpraca z Madame. Nie długo potem z zespołu odszedł Krzysiek Dominik który na chwilę zahaczył się w Maanamie by w końcu zrezygnować z kariery muzyka. Jakiś czas potem pojawił się jako zarządzający sprawami Hey i Kaśki Nosowskiej. Miejsce Dominika za perkusją zajął Sławek Słociński. Natomiast z powodu braku basisty ze swym dawnym instrumentem przeprosił się Robert Gawliński (grał na basie w grupie Gniew). W 1985 roku zespół wystąpił na „Rock Opolu”oraz „Rock Arenie” w Poznaniu, no i oczywiście w Jarocinie. Jarociński koncert został zarejestrowany, a jego fragment wykorzystany w filmie Piotra Łazarkiewicza Fala, dokumencie o festiwal muzyki rockowej w Jarocinie. W tym samym roku Tonpress wydał pierwszy singiel zespołu, który stał się inspiracją do powstania tego tekstu, zawierający utwory Głupi numer i Może właśnie Sybilla, a rok później ukazała się druga mała płytka grupy oraz w warszawskiej Rivierze zespół nagrał materiał na płytę długogrającą na basie zagrał gościnnie jeden z ciekawszych polskich gitarzystów basowych Tomasz „Kciuk” Jaworski. Madame pojawił się również w filmie My Blood, Your Blood obok takich kapel jak Republika Izrael, Maanam, Dżem Siekiera, Moskwa czy VooVoo. Był to piędziesięciominutowy dokument nakręcony przez telewizję BBC prezentujący sytuacje na polskim rynku muzycznym. Niestety rok 1986 to także rok w którym Madame przestało istnieć. Głównym powodem rozpadu grupy był konflikt Gawlińskiego z Sadowskim na tle artystycznym. Gdy odszedł Krzysztof Dominik kryzys w zespole się pogłębił. I nie zmienił tego nowy perkusista Sławek Słocinski. W końcu z zespołu odszedł Robert Gawliński by razem z muzykami Republik (która zakończyła działalność po odejściu Grzegorza Ciechowskiego) stworzyć zespół Opera. Po jego odejściu w Madame wokalistą został Jarek Wajk, ale mimo starań muzyków nie dało utrzymać się zespołu przy życiu. Grupa rozpadła się. Madame jeszcze raz pojawiła się na scenie w 1995 roku, podczas imprezy urodzinowej Gawlińskiego w hotelu Victoria w Warszawie zespół zagrał w składzie Robert Gawliński (wokal), Artur Hajdasz (perkusja),Leszek Biolik (bas) i Robert Sadowski(gitara). Panowie zagrali dwa kawałki Sybille i Sajgon. W roku 1999 ukazała się w końcu nagrana w 1986 roku płyta zespołu Koncert

Dyskografia:

Albumy
  • Koncert (1999)
Single
  • Głupi numer / Może właśnie Sybilla (1985)
  • Krawat powieszony w łaźni / Dzień narodzin (1986)
Kompilacje
  • Jeszcze młodsza generacja (1986, utwór Głupi numer)
  • Przeboje na „Trójkę”(1987, utwór Gdyby nie szerszenie)
  • Polish New Wave (1997utwory Gdyby nie szerszenie, Może właśnie Sybilla, Głupi numer, Dzień narodzin i Krawat powieszony w łaźni)


sobota, 22 listopada 2014

Śmierć Kliniczna

Kolejny singiel Tonpressu to prawdziwa perła – zawiera dwa utwory ASP i Jestem ziarnkiem piachu jednej z najciekawszych grających w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku, tworzącej własną oryginalną i niepowtarzalną muzykę będącą mieszaniną punka i reggae z elementami jazzu, pochodzącej z Gliwic grupy – Śmierć Kliniczna.
Początki grupy to rok 1981. Wtedy to w Gliwicach powstał zespół. Założycielami byli Darek Dusza (gitara) Wojtek Jaczyczko (bas) i Marek Czapelski (perkusja). Pierwsze próby muzycy odbywali w SCK ''Gwarek'', zresztą na sprzęcie należącym do SCK. Szybko do trzech ojców zespołu dołączył wokalista Jerzy „Mercedes” Mercik. W tym czasie pomimo, że zespół istniał, nie było jeszcze Śmierci Klinicznej – zespół nie miał nazwy. Nazwa była niezbędna więc padały różne propozycje takie jak Diesel, Uśmiech Modliszki. W 1982 roku zespół wysłał swe nagrania do organizatorów festiwali w w Brodnicy i Jarocinie, jednak zaproszenie przyszło tylko z Jarocina. Występu na tym festiwali Śmierć Kliniczna nie może uznać za szczególnie udany. Można powiedzieć, że grupa wpadła w oko tylko reżyserowi Pawłowi Karpińskiemu, który w 1983 roku nakręcił dokument o zespole zatytułowany "Śmierć Kliniczna", a także wykorzystał fragment utworu Paciorek w swoim filmie To tylko Rock. W tym samym czasie w zespole pojawił się wokalista Jacek Szafir. Po jarocińskim festiwalu grupa dawała nieliczne koncerty w klubach i nic nie wskazywało by coś się mogło zmienić na lepsze. Jednak stało się zespół zagrał wraz z Brakiem rewelacyjny koncert w Gliwicach. Taśma z nagraniami Śmierci Klinicznej trafiła do Waltera Chełstowskiego który zaprosił grupę do udziału w nocnym maratonie rockowym na XX Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Kolejny sukces – wielu uznało koncert Śmierci Klinicznej za najaśniejszy punkt całego festiwalu. Kariera zespołu zaczęła nabierać tempa. W roku 1983 grupę można zobaczyć na FAMIE, no i przede wszystkim w Jarocinie gdzie Śmierć Kliniczna dała rewelacyjny koncert. Rok 1983 to również pierwsze studyjna nagrania grupy, muzycy nagrali trzy utwory: Nasza Edukacja, Nienormalny świat i ASP. Dwa pierwsze w tym samym roku ukazały się na wydanym przez Tonpress singlu. We wrześniu tego samego roku zespół opuścił Jerzy Mercik. W też tym czasie do grupy dołączył trębacz Antoni "Ziuta" Gralak, a chwilę po nim saksofonista Mateusz Pospieszalski. W tym, poszerzonym składzie Śmierć Kliniczna gra na „Rockowisku '83” gdzie po raz kolejny zostaje bardzo dobrze przyjęta przez publiczność. Na początku 1984 zespół zarejestrował materiał na drugi singiel były to dwa utwory Jestem ziarnkiem piasku oraz Psychopata. W tym momencie dała o sobie znać cenzura, tekst Psychopaty:
Gdyby dostać się do armii atomowe bomby są
Generałem muszę zostać, by rakietę dostać swą
Kiedy przed guzikiem stanę będę silny chociaż raz
Wszyscy będą się mnie bali, nie przeżyje żaden z was
Gdyby dostać się do armii atomowe bomby są
Generałem muszę zostać, by rakietę dostać swą
Jestem sam, pozabijam was!
Jestem psychopata! „
nie miał prawa ukazać się na płycie gdy najważniejszą osobą w Polsce był generał. Miejsce Psychopaty na singlu zajął nagrany wcześniej utwór ASP. Grupa w tym czasie gra bardzo dobrze przyjmowane koncerty na Rock-Arenie, FAMAIE, Rocku nad Baltykiem i ponownie w Jarocinie. Latem 1984 po festiwalu w Jarocinie z zespołem rozstał się Darek Dusza rozpoczynając współpracę z Irkiem Dudkiem. Skład Śmierci Klinicznej uzupełnili Ireneusz Zawadzk (gitara) i Leszek Biolik (gitara i wokal). Darek z zamiarem opuszczenia grupy nosił się już od stycznia, ale czekając na nowego gitarzystę został aż do sierpnia. Zespół w nowym składzie (już bez Darka) próbował znaleźć się w nowym, całkowicie odmiennym od dotychczasowego repertuarze, jednak coś potoczyło się nie tak jak oczekiwali tego muzycy. Muzyka stanowiła mieszankę ostrego rockowego grania z jazz rockiem, a nie tego spodziewali się fani zespołu. W międzyczasie zespół opuścił Marek Czapelski. Tak zakończyła się kariera jednej z najciekawszych (oczywiście moim zdaniem) polski grup latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku. Grupy która uderzała swą niepowtarzalną muzyką będącą połączeniem punkowa ekspresji z elementami jazzu i reggae, łącząca profesjonalizm z nieukrywaną radością grania. Niebanalną muzykę uzupełniały intrygujące, inteligentne i oryginalne teksty autorstwa Darka Duszy i Wojtka Kurdziela. O potencjale Śmierci Klinicznej niech najlepiej świadczą dalsze losy muzyków Mercik i Szafir założyli RAP jeden z najciekawszych polskich zespołów wykonujących reggae, Czapelski współpracował z Voo Voo, Darek Dusza założył punkowy Absurd Grywał z Irkiem Dudkiem, pisał teksty dla Dżemu.

Dyskografia:

Albumy
  • Śmierć Kliniczna (1996)
  • Śmierć Kliniczna 1982-1984 (2001)
Single
  • Nienormalny świat / Nasza edukacja (1983)
  • Jestem ziarnkiem piasku / ASP (1984)
Kompilacje różnych wykonawców
  • Kultowa Dekada 4 - Alternatywnie (2005, utwór Nienormalny świat)
  • Jeszcze młodsza generacja (reedycja 2009, utwór Psychopata)
  • Kultowa Dekada 5 - Alternatywnie ciąg dalszy (2006, utwór Nasza Edukacja)
Bootlegi
  • Punk, Reggae Party (1989, kaseta z koncertami z lat 1983–1984)



środa, 5 listopada 2014

Roxa

Pretekstem do napisania tego tekstu jest tonpressowski singiel S-552, zawierający dwa utwory Ostatni Raz i Rajskie Ogrody w wykonaniu grupy Roxa.
Zespół grający muzykę z pogranicza nowej fali, new romantic i popu powstał w 1984 w Warszawie. Nazwa grupy pochodzi od utworu grupy Police Roxanne.
Pierwszy skład zespołu to:
  • Zbigniew Ciszewski (gitara, wokal)
  • Mariusz Wojeński (klawisze, wokal)
  • Piotr Prusiński (bas, wokal)
  • Piotr Spaltenstein (saksofon)
  • Robert Olejnik (perkusja)
Grupa debiutowała w warszawskim klubie „Hades”. W 1984 roku zespół zagrał na jarocińskim festiwalu w Jarocinie, gdzie został całkiem dobrze przyjęty. W 1985 roku w konkursie Savitoru (w warszawskim klubie Stodoła) na najlepsze nowe zespoły muzyczne zespół zajął II miejsce. Nagrodą było sześćdziesiąt tysięcy złotych (trzy średnie pensje w tamtych czasach) oraz nagranie jednego utworu do składanki utwór A ona tańczy ukazał się na płycie Sztuka latania. Potem ukazał się singiel będący zawierający dwa utwory Ostatni Raz i Rajskie Ogrody. Zespół umieścił też pięć utworów na Liście Przebojów Trójki. Utwór A ona tańczy w 1985 roku doszedł aż do piątego miejsca tej kultowej listy przebojów. W 1987 roku ukazała się kaseta zespołu pod tytułem wydał kasetę Roxa. Roxa jak wiele zespołów w tamtych czasach nie ustrzegł się zmian personalnych. Pod koniec swej działalności grupa występowała w składzie:
  • Paweł Lewiński (śpiew)
  • Zbigniew Ciszewski (gitara)
  • Waldemar Szoł (gitara)
  • Janusz Ostrowski (bas)
  • Zbigniew Niewiadomski (perkusja)
Roxa swą działalność zakończyła została rozwiązana na początku lat 90 dwudziestego wieku.


Dyskografia
  • Sztuka latanie (1985 – kompilacja różnych wykonawców)
  • singiel zawierający dwa utwory Ostatni Raz i Rajskie Ogrody (1985)
  • Roxa (1987)